
Poniżej prezentujemy 10 najważniejszych powodów, dlaczego absolutnie należy unikać tańca:
- Zaczniesz się ruszać.
Brzmi strasznie… I będą bolały nogi…
Przecież wszyscy wiedza, że nie ma nic lepszego niż porządne posiedzenie w fotelu, a jeszcze lepiej na kanapie, przy tasiemcach w TV. I jeszcze ta nieprzyjemna pogoda na zewnątrz.. Jak tu nie siedzieć w domu? - Poznasz nowych znajomych.
Jeszcze gorsze. Będą chcieli z Tobą rozmawiać, trzeba będzie się uśmiechać i jeszcze przy okazji poproszą Cię do tańca. A jak – nie daj boże – poznasz ich bliżej i zaczną Cię wyciągać na imprezy taneczne, to już całkiem będzie dramat…
Bardzo dziwne bowiem jest to, że ludzie uczęszczający na zajęcia taneczne, bardzo szybko zawiązują nowe znajomości i przyjaźnie, ba! – nawet łączą się w pary. To takie nie na miejscu. - Zaczniesz się częściej uśmiechać.
Taniec nieodłącznie wiąże się z zabawą i śmiechem, a przecież japońscy naukowcy już dawno odkryli, że śmiech skraca życie. I po co Ci to? - Poprawi się stan Twojego zdrowia
Znowu amerykańscy naukowcy stwierdzili, że taniec chroni przed demencją, osteoporozą i wieloma innymi dolegliwościami. A co z naszą służbą zdrowia wtedy będzie? Przecież musisz im zapewnić „klienta”, prawda? - Taniec zmniejsza poziom stresu.
Ej tam.. To takie niepatriotyczne i niepoprawne. Nie ma jak sobie pomarudzić, pokrzyczeć i poprzeklinać. Najlepiej przy obradach sejmu. Zresztą, patrz punkt 4. - Taniec daje poczucie szczęścia.
U tańczących zwiększa się produkcja endorfin… A czekolada też zwiększa poziom endorfin, więc… no! - Spalisz kalorie.
To po co jeść, żeby potem spalać? Kolejny bezsens. Zresztą te kalorie to przecież jedna wielka ściema. I te bolące nogi… - Taniec zwiększa pewność siebie.
Większe poczucie własnej wartości, pewność siebie, umiejętność stawiania czoła wyzwaniom… nie.. to nie dla mnie! - Zaczniesz słuchać więcej muzyki.
Tylko tego jeszcze brakowało. Te gadki, że muzyka łagodzi obyczaje, że uszczęśliwia i redukuje stres… No przecież to na pewno musi być szkodliwe dla słuchu. Lepiej posiedzieć w ciszy niż słuchać jakiegoś „rzępolenia”. - Przestaniesz siedzieć wieczorami w domu.
Tańczyć można już od dawna praktycznie codziennie. Szkoły oferują ogromną ilość różnorodnych zajęć, więc to już gruba przesada. Nie po to ma się dom, żeby z niego wychodzić!
Jeśli przeczytałeś do końca – dobrze radzimy i ostrzegamy: Trzymaj się od naz z daleka, bo taniec uzależnia a środowisko taneczne uzależnia jeszcze bardziej! A z uzależnianiami należy walczyć!
A jeśli w dalszym ciągu i uparcie chcesz nas poznać i z nami tańczyć – zapisać możesz się tutaj.